Hej, hej!
Nadeszła pora na wystawienie pierwszej oceny. Klientką jest romansu-chan z walizka.blog4u.pl. Tooo… zaczynamy!
Strona szybciutko się załadowała. Szablon dość odmienny od tych, na które natykam się, przeglądając blogi. Bardzo uproszczony. Zwykle nie przepadam za minimalizmem, ale w tym wypadku przypadło mi to do gustu. Kolory dopasowane do siebie, menu nie stanowi wielkiej zagadki, wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Brak niepotrzebnych, moim zdaniem, dodatków w stylu „Do urodzin zostało…”, „Blog ma już XX dni” czy innych tego typu dziwacznych gadżetów. Jest przejrzyście - jest dobrze.
Adres mnie ciekawi. Walizka kojarzy się z podróżą, ze zdobywaniem doświadczeń, ze zmianą. Pierwsza myśl „Hmm, może to jest blog podróżniczy?”, jednak nie do końca słuszna, bo od autorki dowiedziałam się już, że to pamiętnik. Zastanawia mnie, jak wpadła na tę „walizkę”. Może czegoś dowiem się w opisie właścicielki strony? Niestety, okazuje się, że takiej podstrony nie ma, więc skazana jestem jedynie na swoje domysły. Nazwa bloga [.] pasuje do minimalizmu szablonu, jednak… no cóż, nie zachwyca mnie. Podpis ciekawy, brzmi egzotycznie.
A teraz to, co dla mnie jest najważniejszą częścią bloga, mianowicie: notki. Zaglądam do archiwum, które jest jak najbardziej imponujące – pierwszy wpis pojawił się w połowie roku 2008, czyli ponad dwa lata temu. Gratuluję, romansu-chan, to dowodzi, że obcy jest Ci typowy dla mojej osoby słomiany zapał. ;)
Jak już wspomniałam, notek jest naprawdę DUŻO, więc, niestety, wszystkich nie przeczytam. Zabiorę się za kilka ostatnich.
Polubiłam Twój styl pisania – nawet o rzeczach z pozoru nieistotnych piszesz ciekawie, nie nudzisz czytelnika. Posługujesz się normalnym językiem, co jest plusem – ostatnio miałam do czynienia ze wspaniałym opisem, w którym roiło się od „trudnych” słów, nie do końca zrozumiałych dla autora, niestety. Znaleźć tam można było perełki takie jak „Jestem bakalarzem z wielkim stażem, wybieram najlepsze bakalie”, więc cieszę się, że u Ciebie się takie cosie nie pojawiały. ;) Jeśli chodzi o poprawność ortograficzną i interpunkcyjną, musisz trochę popracować. Nie ma jakichś okropnych błędów, które przeszkadzałyby w odnalezieniu sensu wypowiedzi, całe szczęście, ale mogłoby być lepiej. Jedyne co mi nie pasowało, to przekleństwa. Całkiem ich sporo, a wydaje mi się, że nie są konieczne. Pewnie dlatego, że ostatnio staram się je ograniczać w swoich wypowiedziach. ;)
Błędy, które znalazłam w najnowszej notce:
* O boże, aż odechciało mi się pisać.
„Boże” – wielką literą.
* Myślałam o tej notce od 4 dni i ... I jak przychodzi co do czego to wychodzi jak zawsze.
Przecinek przed „to” – są dwa orzeczenia, trzeba je oddzielić.
* W każdym razie nie jestem pewna, co do oceny mojego wyjazdu. Były fajne momenty i naprawdę fajne miejsca i... był hotel. Jakim kurwa cudem to dostało 5 gwiazdek to ja nie wiem.
Przecinek po „gwiazdek” – znowu dwa orzeczenia.
* Dodam jeszcze, że Ola przed wyjazdem powiedziała bym się tam nie zabiła...
Przecinek przed „bym” – orzeczenia.
* 3. praktycznie jestem blada. Moje nogi są blade mimo, że cały czas miałam strój kąpielowy albo krótkie spodenki.
„Praktycznie” wielką literą, bo wyraz poprzedza kropka. A „mimo że” nie oddzielamy przecinkiem, powinien być przed „mimo”.
* A w ogóle to ile tam było polaków!
„Polaków”. Wielką literą.
* A na morzu śródziemnym fale cie tak świetnie podnoszą i w ogóle bawią się tobą.
„Morzu Śródziemnym” – wielkimi literami. I „cię”, zgubiłaś ogonek.
* Wiecie jakie oni tam mają fajne ciastka w marketach?!
Przecinek po „wiecie”, znowu są dwa orzeczenia.
* W każdym razie w rytmach 'waka waka' zaprezentuje wam zdjęcia krajobrazowe :D
„Waka Waka”, zdaje się.
* A tak aporpo zmiany adresu.
Powinno być „à propos”.
* No i leże sobie w pokoju i nagle słyszę jakieś niemiecki wyliczanie i...
„Leżę”, zgubiłaś ogonek.
Podsumowując:
Jest nieźle. Szablon mi się podoba, notki również, wszystko ładnie ze sobą współgra, nie przytłacza czytelnika. Właściwie nie trzeba tutaj wiele zmieniać – może staraj się pisać bardziej „poprawnie” i ogranicz wulgaryzmy. ;)
PUNKTACJA:
I Wystawowa ulotka – 6,5/10 pkt.
- podpis - 1 pkt.
- nazwa 1,5 pkt.
- adres 4 pkt.
II Smak całości - 69/90 pkt.
* wygląd:
- szablon 19 pkt.
- estetyka 15 pkt.
* treść:
- notki - 20 pkt.
- pisownia - 5 pkt.
- czytelność - 10 pkt.
- o autorze - 0 pkt. [Brak.]
III Gratisowy dodatek +10 pkt.
Primo - jest to moja pierwsza ocena bloga i przekonałam się, że to wcale nie jest takie straszne. ;) Secundo – notki mają w sobie coś naprawdę fajnego. No i tertio – Grecja, czyli moje wielkie marzenie.
OGÓŁEM: 85,5/100 pkt., co daje nam ocenę 4 i przydomek „Pyszne ciasteczko”. :)