Wiem, powinnam zabrać się za ocenę bloga dużo wcześniej, ale dopadło mnie lenistwo, a na dodatek natłok pewnych spraw odebrał zdolność myślenia. Wybaczycie? *patrzy błagalnie*
Więc: dziś oceniam Ankę ze strony brianosz.wjo.pl.
Adres znany mi już od jakiegoś czasu, nawet jeśli nie zawsze zostawiam po sobie ślad, to często tam zaglądam. Jednak… szablon całkowicie różni się od tego, jaki kojarzy mi się z tym blogiem. Sprawdzam, czy czasem nie strzeliłam jakiejś literówki; nie. W takim razie: Anka zmieniła wygląd.
Niestety, nie przekonuje mnie to, co widzę. Kolor tła przywodzi na myśl babcine majtki, a babcine majtki nie są akurat rzeczą, jaką lubię najbardziej. Tytuł notki ma zbliżony kolor i przez to prawie go przeoczyłam; sądzę, że powinien bardziej rzucać się w oczy. A najmniej podoba mi się czcionka. Malutka! Taki ślepiec jak ja ma problemy z rozczytaniem się i, niestety, działa to na niekorzyść. Menu jest czytelne, z tym, że wydaje mnie się wyrwane z zupełnie innego szablonu. Jednak, żebyście nie myśleli, że jestem jędzą najgorszą - dostrzegam też plusy. Są odnośniki do linków, do "o mnie", to lubię. ;) No i zdaje się, że samodzielnie wykonany, a to sztuka niedostępna dla takich półgłówków jak ja, więc nawet jeśli do mnie nie trafia, to doceniam.
Jeżeli idzie o notki, to - jak wspominałam wcześniej - czytałam już niejedną, więc mam wyrobioną opinię na ich temat. Lubię to, w jakim utrzymana jest pisanina Anki. Nawet kiedy wspomina o rzeczach niewesołych, wplata nutkę humoru, co bardzo mi się podoba. Rozmowy z J. są ciekawe, niektóre teksty mnie rozbrajają, muszę przyznać. Choćby "Coś tu iskrzy. I to nie ognisko", co bardzo mi się spodobało i zapadło w pamięć. Kolejna zaleta - nie jest to blog jakiejś zakręconej, zaloffcianej nastolatki, która hoduje pokemony, a to naprawdę dużo dla mnie znaczy. ;) Błędy raczej się nie zdarzają. Tylko do jednego mogę się przyczepić - w ostatniej notce, gdzie przytaczasz swoją wypowiedź, nie używasz wielkich liter. Nie rozumiem, co chcesz poprzez to osiągnąć, ale ja jestem już stara i może to dlatego…?
Jeśli chodzi o moje propozycje - zmień szablon, bo ten nie jest zbyt korzystny i trochę kłóci się z treścią notek [np., gdy cytujesz Marylina ;)]. I chyba tyle, do reszty zastrzeżeń nie mam.
PODSUMOWANIE:
I Wystawowa ulotka – 7/10pkt.
- podpis – 0 pkt. [Brak.]
- nazwa 3 pkt.
- adres 4 pkt.
II ~ Smak całości – 63/90 pkt.
* wygląd -12/35 pkt.
- szablon 7 pkt.
- estetyka 5 pkt.
* treść 51/55 pkt.
- notki - 23 pkt.
- pisownia - 9 pkt.
- czytelność - 9 pkt.
- o autorze - 10 pkt.
RAZEM: 70/100 pkt. Daje to ocenę dostateczną i przydomek Mlecznej Czekolady.